Normalnie nic bym nie pisała, bo nic sie nie działo ale kilka osób pytało o Korlat, więc informuję: jest lepiej.
Noc była trudna. W klinice psisko się trochę zestresowało - w końcu ktoś ją badał, dotykał, oglądał - więc nie było widać co i jak, ale w domu pies rozsypał się na amen.
Przespała spacer, leżała jak trup. Nie podnosiła głowy, nawet sięgnięcie po buty nie zrobiło na niej wrażenia.
Poprosiła o wyjście - w swoim stylu "IDZIEMY, juz teraz natychmiast" - dopiero koło 7 rano. Efekt wyjścia nie był optymistyczny.
O 9 dostała mała michę z wkładką metronidazolkową. Zjadła do spodu. Około 12 trochę się ożywiła a o 13 poszlismy na spacer, żeby później mogła na chwilę zostać sama. Pasowało nam zrobić zakupy, bo jutro wszystko zamknięte.
Korlat zachowywała się dość normalnie: węszyła, zainteresowała się nawet porcelanową figurką kotka na czyimś patio.
Od południa miewa różne chwile: raz śpi i nie ruszają jej nawet sąsiedzi na korytarzu, po odpoczynku jest przez chwilę czujna, a później znów zasypia.
Skróciliśmy spacery i pozwalamy jej odpoczywać.
Pod wieczór zrobiło się chłodno. Termostat trzyma temperaturę w jadalni, a w livingroomie jest ona zależna od temperatury zewnętrznej. Korlat je teraz dużo mniejsze porcje, więc przykryliśmy ja kocykiem. Chyba jej to całkiem odpowiada.
Znów przespała porę wieczornego spaceru.
Z innych nowości: Joshua zakuwa do egzaminu na prawko. Dzieli sie nowościami, nawet nie o wszystkim pamiętam. Nic dziwnego: nie interesuje mnie dopuszczalny poziom alkoholu, bo i tak nie moge go określić bez pomiaru, więc z zasady uznaję tylko jeden: ZERO i po egzaminie zapomniałam jaka jest dozwolona wartość.
Omawiamy chaotyczne oznaczenia znaków drogowych i poplątany system, w którym dokładnie to samo mogą oznaczać dwa różne znaki.
Ja próbuję poskładać dane do krótkiej technicznej publikacji, która utknęła w Polsce, na później mam w planie analizę częściowych danych do kolejnej, podsumowanie i rozplanowanie jak dokończyć ten temat. Będzie to wymagało przesłanbia z Polski komórek i odczynników, może także medium do hodowli. Ale publikacja jest zdecydowanie warta wysiłku.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz