Cóż, wczoraj wieczorem wyjaśniła się zagadka honorowego traktowania naszego najstarszego sobotniego gościa, do którego wszyscy z szacunkiem zwracają się per "Yamamoto-SAN". I ta informacja zasługuje na osobną notatkę. Ale checa...
Otóż gościliśmy postać mającą takie oto dokonania, skromnie wpisane w cv:
"Corporate R&D in Optical storage, display, micro-fluidics & flow cytometry
Development management of micro-fluidics, flow cytometry
Development management of Blu-ray Disc/Physical Format
Development management of Display Technology
Develoment of Compact Disc/ Physical Format
Development of Optical Recording Technology"
W sztruksowej koszuli, tenisówkach, mieszkający po sąsiedzku tuż obok tego naszego akademika. Żeby było jeszcze ciekawiej, wprowadził się jako współlokator do współpracownika z labu prof. Robinsona, swojego krajana - Shohei; z nim z resztą przyszedł w tenisówkach po śniegu, żartując z rozdzielającego nas strumyczka szerokości ćwierci kroku, skosztować polskiej kuchni - czyli mojego bigosu i Ewy krokietów z borscht'em.
Dla wyjaśnienia naszego zaskoczenia, ciąg dalszy cv naszego gościa:
"General Manager
Sony
April 1973 – September 2010 (37 years 6 months)|Within 23 wards, Tokyo, Japan"
I tak oto, nasi drodzy czytelnicy, poznaliśmy Yamamoto Masanobu.
Fajnie, co?
A ja dodam, że za Blue-ray dostał nagrodę Emmy :)
OdpowiedzUsuń