niedziela, 7 grudnia 2014

Dojazd do hipermarketu, zakupy meblowe i plan wywrócony do góry nogami. I obiad.

Tak, dziś jeździłanm samochodem. Dzięki Okropowi, który radził "schowaj lewą nogę za prawą" obyło się bez katastrofy. Ale choć nie podoba mi się jeżdżenia na automacie to sam przejazd dał mi mnóstwo radości. Wszystko odbywa się spokojnie, powoli i jakoś tak bezpiecznie.
A wszystko to mest możliwe mimo że "Driver's Manual" nie daje odpowiedzi na mnóstwo pytań. Wydaje się, że można skręcić w lewo przez podwójną ciągłą i nie mam pojęcia co mam robić z kierunkowskazami na rondzie. A to tylko część moich wątpliwości. Znaki drogowe są idiotyczne, niekiedy różne dwa oznaczają to samo jak np zwężenie na moście. Wiele z nich po prostu opisuje co należy zrobić.




Zakupy były ciężką prawprawą. Straciłam mnóstwo czasu na porównywanie rozmiarów pościeli
i poszewek. I właściwie, to jeszcze ich nie trozpakowałam i nie do końca wiem co kupiłam...
Dodatkowo nabyłam profilowaną poduchę i to mnie akurat cieszy :)

Później była wyprawa po meble. Sue, żona szefa zabrała mnie na zakupy. Już w pierwszym sklepie okazało się, że ładny sypialniany zestaw, który wypatrzyłam na stronie sklepu, wcale nie jest aż tak ładny a przede wszystkim jest fatalnej jakości. BRW to przy tym luksus. Uwierzycie?
W drugim sklepie było jeszcze gorzej.
Ostatecznie pozwiedzałyśmy trochę więcej i jestem właścicielką dwóch szafek, lustra, stolika do jadalni ze szklanym blatem i czterech krzeseł.
Łóżko nawet w minimalistycznej wersji będzie kosztować tyle co wynajem mieszkania. Jeszcze szukam sensownych materacy. Zobaczymy ;)

Jutro muszę przepisać na siebie prąd i gaz. To najpilniejsze. Później wizyta w banku - dla zmiany adresu w papierach (to będzie mieć znaczenie jak będę się uczyć na prawo jazdy).
Jeśli zdążę się przygotować, to w pracy podejdę do egzaminu na padawana (do zaliczenia teoretyczna część kursu bezpieczeństwa przy pracy z laserami).
A później zobaczymy jak się Tyler spisze i czy dostanę klucze do nowego mieszkania.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz