poniedziałek, 30 marca 2015

Nocny alarm, dziwne prawo w Indianie, są Korlackie wyniki, dwie wizyty w psim parku: pierwsza i ostatnia.

Zacznę od tego, co dla nas jest najważniejsze, a o co wiele osób również dopytuje: Wyniki Korlat są ok. Wszystkie. Owszem, jest stan zapalny wątroby, ale patolodzy twierdzą, że to nie wątroba jest problemem a coś innego, jakiś inny stan zapalny w organizmie. Nie bardzo wiem o co chodzi, nie widzialam wyników, mam jedynie streszczenie od naszego weta. Wydaje mi się za to że teoria o nietolerancji pokarmowej właśnie upadła.
Czyli dalej nie wiemy nic...
Propozycją są dalsze badania, tym razem trzustki, pęcherzyka żółciowego i żołądka. I dwunastnicy. Sama Korlat raz jest prawie jak zdrowa, raz czuje się bardzo źle. Na razie będzie ma mieć zmienione leki i zobaczymy jak będzie dalej.

W niedzielę w nocy obudził nas przeraźliwie wyjący telefon. Dźwięk nie był żadnym z ustawionych dzwonków, tak więc chwilę nam zajęło zrozumienie, co się właściwie dzieje. Na ekranie blokady pokazał informację "alert" było tam coś jeszcze, ale chciałam przeczytać na spokojnie. Odblokowałam i... nie doszukałam się informacji, która nas obudziła. Sprawdziłam szybko  inne źródła alarmów: z pogodowych tylko informacja o podtopieniach, strzelaniny w okolicy nie było. Więc ki pieron? Znalazłam w ustawieniach opcję, że mam włączone informacje ze źródeł rządowych, w tym o zaginięciach dzieci w okolicy. Ale co nas obudziło - do dziś nie wiemy. 

W niedzielę mieliśmy zachciankę na piwo. I tak robiliśmy zakupy. Przy kasie okazało się, że w niedzielę nie można kupić alkoholu! Żadnego. Ot,prawo stanowe zabrania. Napić można się jedynie w knajpie.  Albo zrobić zapas w sobotę. Aż nas zatkało. Nie spodziewałam się. A może powinnam?
W Tym tygodniu odbywały się w Indianapolis demonstracje przeciwko nowemu prawu stanowemu które pozwala URZĘDNIKOM nie obsługiwać osób załatwiających sprawy, które są niezgodne z przekonaniami religijnymi urzędników. Czyli np. urzędnik może nie obsłużyć pary homoseksualnej.
Nie skomentuję. Po prostu nie ma sensu.

W sobotę postanowiliśny zabrać Korlat do psiego parku. Skoro nie ma pasożytów ani choroby zakaźnej, nie zaszkodzi innym psom, a jej należy się bieganie za piłeczką (próbuje to robić w domu) i trochę luzu. Najpierw musieliśmy się nakombinować gdzie i jak kupić wejściówkę, udowodnić, ze była szczepiona n=przeciwko wściekliźnie i podpisać oświadczenie, że jeśli pogryzie jakiegoś psa, to pokryjemy koszty jego leczenia. Swoją drogą miny ludzi w USA kiedy wyjmujemy europejski psi paszport są bezcenne. Oni tu w ogóle czegoś takiego nie mają. Wwiezienie Korlat do USA było banalnie proste. Aż się zastanawiam jak będzie z powrotem. 
Ogólnie w parku nie było źle, ale wiemy już, ze to nie miejsce dla naszego psa. Za  dużo psów, za blisko, zbyt nachalnie. To wszystko sprawia, że nasz autystyk nie jest tam szczęśliwy. Szczytem nachalności wykazał się amstaff, który za wszelką cenę chciał jej odebrać piłeczkę - trzymaną w pysku - (mimo, że na trawniku było 15 innych). No i nasz pies w końcu nie zdzierżył i mu natłukł. Obecna na miejscu behawiorystka stwierdziła, że reakcja mogła być przesadzona, ale też nie widziała co ją wywołało. Stwierdziła jednak że nie było to nic niewłaściwego i nikt nie miał do nas pretensji. Dla Korlackiego spokoju i komfortu większość czasu spędziliśmy w odległym rejonie parku, tylko my dwoje, Korlat i jej piłeczka.





Wyglądała na zachwyconą i szczęśliwą, ale po powrocie większość czasu przespała w sypialni. Chyba za wcześnie na taką aktywność.

Ostatnio zajadamy się w domu sushi. Udało się nam znaleźć sklep (a nawet dwa) ze świeżą - naprawdę świeżą rybą.  W Krakowie nigdy nei mieliśmy odwagi i zawsze braliśmy wędzoną. Tu ta sztuczka nie wychodzi. Ryby są wędzone na gorąco i się rozpadają. Nie ma szans ich pokroić. 

1 komentarz:

  1. Test wypadł pomyślnie. Obiekty na sygnał alarmowy zareagowały poprawnie. Faza alfa zakończona, przechodzimy do testów beta. Warunkowanie w normie, opór średni. Zwiększyć zawartość fluoru w wodzie o 15%. Rozpocząć przekaz podprogowy.

    OdpowiedzUsuń