Pojawiły się tez pierwsze oznali wiosny: Na pola wylegli golfiarze:
(To te małe figurki za jeziorkami). Było ich bardzo dużo, ale jakoś tak głupio robić fotki obcym ludziom .
Na powierzchni zbiorników wodnych znajduje się wciąz lód, ale odważają sie na niego wchodzić jedynie kaczki.
Przy okazji coś co generuje duży problem.
U nas duze liczby zapisuje sie tak:
100000,50 - wszystko jasne. Można i tak: 100.000,50
Tutaj piszą to 100,000.50 - Przed ułamkiem jest kropka.
I teraz JAK zacząć zapisywać przecinek jako kropkę? Póki o tym myślę jest ok. Ale przy szybkich obliczeniach to zwyczajnie ucieka. A z moich notatek korzysta np Esther. Okropność :)
Pani dr zważyła mnie, spytała o wzrost - oczywiście zapomniałam w calach), zmierzyła ciśnienie (bardzo jej się wynik podobał, mnie z resztą też). Później dalszy ciąg badania. I tu niespodzianka: pani skomplementowała moje płuca, że jest świetnie. I że zazwyczaj nie ma tak zdrowych pacjentów. To mnie zastanowiło: W Polsce cały czas w syfiastym powietrzu, astma...
Albo ta lekarka bada ludzi, którzy absolutnie całe życie sędzają za biurkiem, albo nie powinna badać nikogo (nigdy i pod żadnym pozorem), albo to ja nawykła do smogu, w czstym powietrzu radzę sobie wyjątkowo dobrze.
A skoro przy powietrzu jestesmy: zamarzyły mi się moje kije do nordic walkingu. Zima odchodzi w niebyt, można by było skorzystać. I oto jest problem. Tu prawie nikt tego sportu nie uprawia, kije są absurdalnie drogie, (jako nordicowe opisywane są z resztą również kije turystyczne,) a wybór jest praktycznie żaden. Takich fajnych jak mam w Polsce nie znajdę na pewno.
Własnie siedzę w pracy - mam przerwę bo biegnie sobie moja reakcja. Może tym razem się uda?
Olałam optymalne warunki, nie planuję idealnego wykonania. Chcę po prostu uzyskć efekt podstawowy a później sobie wszystko zoptymalizuję.
Przemek pojechał dziś do tego "pośredniaka". Miał dłuższą rozmowę z konsultantem, później pojechał do darmowej szkoły robić test z angielskiego żeby dopasować się na jakiś poziom lekcji. No i co? No i jego wynik wszystkich tam zaskoczył. A nie mówiłam że dobrze sobie radzi?
Valeri podpowiedział, żeby wybrać się też do centrum międzynarodowego.
Przekopałam ofertę centrum i stwierdziłam, że też na coś pójdę - uczą pisać teksty naukowe, uczą o kulturze USA. Pasuje coś się dowiedzieć.Może jakiś inny język obcy? Mają tu Chiński, można by pociągnąć dalej. Ciekawe ile jeszcze pamiętam
Wczoraj kupilismy Korlacie kropelki przeciwko kleszczom. Niby jeszcze ich nie ma, ale lepiej, żeby nie złapała. Tu jest chyba 6 różnych chorób rozmnoszonych przez te paskudztwa.
No i ciekawostka: Na pudełku z kropelkami tez jest naklejone moje imie i informacja że to dla psa"Korlat" i skąd pochodzi opakowanie.
Specjalnie dla Seji'ego, który pytał co mozna zjeść w uniwersyteckiej stołówce, odpowiadam, że niewiele: większość rzeczy zawiera mięso, a jak nawet nie ma go w nazwie, to i tak trzeba uważać, żeby nie oberwać bekonem. Oni go tu kochają.
W chłodni obok znajdzie się jakieś sushi, ale lepiej jechać kawałek na świeże.
Są jeszcze dwa pojemniki z ciepłą zupą i jakieś ciastka. W sumie nie jest źle.
Menu - ach, BLT i inne pyszności. :D A takiego bekonu, jak w UK i USA, to nigdzie. Choć całkiem przyzwoity zamiennik mam w food tracku pod biurem. :> Dzięki. :)
OdpowiedzUsuńa Ty wiesz, że Sihaja nie wiedziała co to BLT? pal diabli anglosaską kulturę, ale całego Pratchetta przeczytała i nie zastanowiło jej, dlaczego kanapka Sama Vimesa stanowi kość małżeńskiej niezgody...
OdpowiedzUsuńpfff... Pratchett opisał o co szło. Ale po co zapamiętywać nazwę niejadalnej kanapki?
OdpowiedzUsuń