Upał. Niby nie ma 30C, ale nagrzane ulice oddają ciepło jak wściekłe. W powietrzu jest sporo wilgoci, zwłaszcza, że wciąż idą burze. Dziś wyjątkowo nie, ale to niewiele pomogło. Wiatr niby jest, ale z jakiegoś powodu nie chłodzi. Ma temperaturę jak reszta otoczenia. Bardzo nie narzekam. Siedzę w klimatyzowanym pokoju albo labie. Ale za to wczoraj musiałam przejść do drugiej części budynku: tak naprawdę pracuję tu gdzie jest small animal hospital. Tyle, że przez część szpitalną ani nie bardzo mi wolno, ani nie chciałabym chodzić. Dlatego trzeba było obejść dookoła. Szybko pożałowałam wycieczki. A to dopiero początek. Dziś byłam lepiej przygotowana, bo wyposażona w olejek z filtrem (50, słabszych nie uznaję) ale i tak kiedy szłam po mięcho, myślałam, że mi w karku dziurę słońce wypali.
Jak się okazuje proces odzyskiwania kasy za Korlackie leczenie jest w toku. Właśnie ubezpieczyciel poprosił o przesłanie całości Korlackich papierów - prośba poszła bezpośrednio do kliniki, ale wymagany był mój podpis. Ciekawe co z tego wszystkiego wyjdzie. Mam nadzieję, że dr Hui poprawił w ich bazie danych wpis odnośnie pierwszej biegunki. (Wcześniej napisał, że Korlat zachorowała w listopadzie po przylocie do USA). To musiałaby być jakaś inna Korlat, bo moja przyleciała na święta a zachorowała w styczniu.
Mając dość oczekiwań poszłam popracować eksperymentalnie. Proste to nie jest. Jak już wszystko rozkminię, napiszę podręcznik "Handling beads for dummies".
Niby firma ma rewelacyjne opisy. Szczegółowe, podają wiele wariantów... ale ja mam mnóstwo głupich pytań, tak podstawowych, że nikt tego nie opisał bo to zbyt proste. I zapewne z braku opisu cała masa ludzi robi to źle.
Paul jak zwykle znalazł rozwiązanie: Napisał maila do producenta owych beadsów, do kogoś bardzo wysoko, (kogo oczywiście zna po imieniu), że potrzebujemy pomocy.
No cóż. Przynajmniej w jednym miejscu problem wynika z tego, że firma nie podaje dokładnie wszystkich potrzebnych informacji i o beadsach, które sprzedaje. Wydawało mi się, że wiem jak oznaczyć potrzebny parametr ale na taki test trzeba by zużyć sporo beadsów a one są drogie. Dziś skontaktowałam się z poleconą przez Paula osobą i... dowiedziałam się, że owszem, mój plan jest dobry i nawet oni robili tak jak ja chciałam, ale... Metoda nie sprawdza się dla beadsów z silikonu: Po prostu się rozpadają. Za to dostałam zgrubny szacunek wartości niezbędnego parametru. Powinno wystarczyć.
Póki co moje eksperymenty to dużo pracy i mało efektów. Na przykład: czy wie ktoś gdzie będzie zlewka?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz