Sihaja zza wielkiej wody

niedziela, 2 października 2016

Wróciliśmy, cieszycie się?


Nie wszystkie muchy zebrane w parkach narodowych dały radę dojechać do domu, po drodze jednak mieliśmy kilka rund deszczu podczas nocnego objazdu jeziora Michigan.

cdn
Autor: jeszua o 11:27
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Współtwórcy

  • Eva
  • jeszua

Archiwum bloga

  • ▼  2016 (76)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (10)
    • ▼  października (8)
      • Jak wróciliśmy do domu (indiańskiego, póki co)
      • Wakacje, część szósta: Jak przejeżdżaliśmy przez Z...
      • Wakacje, część piąta: Grand Teton
      • Wakacje, część czwarta: Wielki Żółty Kamień
      • Wakacje, część trzecia: Przez góry i pustynię - Ar...
      • Wakacje, część druga: Rocky Mountains
      • Wakacje, część pierwsza: Kansas
      • Wróciliśmy, cieszycie się?
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2015 (185)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (11)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (16)
    • ►  maja (18)
    • ►  kwietnia (21)
    • ►  marca (19)
    • ►  lutego (23)
    • ►  stycznia (26)
  • ►  2014 (22)
    • ►  grudnia (22)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.