środa, 26 października 2016

Wakacje, część piąta: Grand Teton

Tu będzie krótko, bo i tylko jeden dzień poświęciliśmy na kolejny z parków narodowych. Całe zwiedzanie z resztą było z samochodu bo dojazd też nie był najkrótszy. A jednak było warto. Szczyty Grand Teton są po prostu niesamowite. Można patrzeć, patrzeć i patrzeć. Niestety nie mieliśmy możliwości by pójść na górskie ścieżki. Ale oczy udało się nacieszyć.



Tu widok a daleka, jeszcze z Yellowstone.



A tak było po drodze.




Postój nad jednym z licznych w okolicy jezior, z którego przegonili nas ludzie z papierosami.



To chyba moje ulubione zdjęcie z Grand Teton. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz